sobota, 30 sierpnia 2008
o Rany:)
o rany.....
mam bardzo pomarańczowe ściany:)
moja wyobraźnia aż takiego efektu nie przwidziała:)........teraz już tylko moja w ty głowa by dobrze dobrać dodatki by mieszkało się tam ciepło przyjemnie a nie krzykliwie;)
oj biedna ta moja głowa........bo wszystko na niej;)
niedziela, 20 kwietnia 2008
tęsknię
tęsknię
za kawą
za pierogami
za kiepskim żartem
za radością
za ciepłem
za pomocą
brakuje mi słów by wyrazic jak wielu rzeczy, chwil, sekund mi brakuje
nie mogę napisać wiersza, nie mogę zaśpiewac piosenki......słowa mi się nie klecą, głos sie załamuje....i pustka wokół mego serca teraz taka ogromna, chociaż przepełniona miłością - tą ktrórej nie zdążyłam Ci okazać Tato.
wtorek, 18 grudnia 2007
poste restante
piszę do pana list
na poste restante,
gdyby mógł pan odebrać go dziś
rozwiązało by to nasze wszystkie
nieporozumienia
piszę do pana list sekretny plan,
gdyby mógł pan przeczytać go dziś,
to napewno kamień z serca
do stóp pana spadłby...
niech pan nie martwi się
będzie jakby mnie nie było,
jeszcze piszę bo chcę
wyznać panu moją miłość
i zapewnić, że nie
że nie będzie więcej listów
na poste restante
piszę do pana ostatni list
ostatni raz, mam nadzieję, że wczoraj i dziś
pozostaną w pana sercu dłużej niż do jutra...
myślałam pan i ja
tak jak Julia i Romeo,
pomyliłam się lecz nie żałuje,
może czasem wyśle panu pocałunek
na poste restante
Kasia Groniec
poniedziałek, 12 listopada 2007
podobno mi odbija
napisalam list
chialam byc miła , podziekowac za czas przeszly
....... napisalam o tym ze juz tak pachnie jesienia,
.....nostalgicznie, silnym wiatrem wdziera sie w nozdrza zapach schnaco
gnijacych lisci nagrzanych sloncem i zziebnietych pierwszymi przymrozkami.
o tym ze jesien wdzira sie nie tylko w nozdrza ale i w umysl , zapachem ,
kolorem , wrecz nachalnie wdziera sie do mego zycia przypominajac mi
nieublalanie ze juz za pare dni , chwil , oddechow bede miala swoje
ostatnie niejesienne urodziny.
o tym ze ......razem z liscmi co z drzew spadaja opadaja mi takze rece ...z calymi
ramionami........ kolejna rzecz na ktora nie mam wplywu , ktorej nie jestem
w stanie zmienic.........
a takze o tym ze jesienne pajeczyny moich mysli kraza juz wokol tego co bylo i minelo,
praiwe jak przedsmiertna retrospekcja zycia;);)
i widze ze wiekszosc swego doroslego zycia spedzilam z nim , stad tez moj
list, duzo wspomnien , milych chwil, dreszczykow....a moze to tylko z
jesiennego zimna sie trzese;)
za wszystko jednak chialam mu podziekowac, warto bylo...:)))
pytalam czy u niego tez tak pachnie jesienia.........zgnilizna i staroscia?
pewnie nie......... a w moim zyciu jakos tak ta jesien przygnebia.....ale
nie....nie dam ....sie ;);)zwiaze swoje nieuczesane mysli w konski
ogon....naloze wiosenne jeansy....i bez sentymetnow i nostalgii zakasam
rekawy i pobiegne do roboty.......
w odpowiedzi dostalam mlotem po lbie......stwierdzajc ze albo mi odbija albo naduzywam alkohlolu........a potem posypaly sie rozne inne "przyjemnosci"............ poszlam spac otulona w rozpacz, tonac w poscieli lez............
Pokoj Tobie.... adresacie
piątek, 14 września 2007
a jednak
.....calkiem nieswiadomie ktos uslyszal moje rozpaczliwe wolanie....
....i głosem radiowym; :) jak za dawnych dni......
...a daleka
w słuchwce mojej zabrzmialo..wspomnienia wywolalo......
moglam wiec sobie pomarudzic chociaz troche ....troszeczke........
i posmiac sie ......i powspominac......
i wrocic ponownie w chmury;)
bo tutaj ciagle swiat taki bury.......
nie udalo sie oszukac zycia
.myślałam ze juz tak bedzie, że melodia zagluszy wszystko co złe..
jednak ...nie
wystrczylo ze stnęłam nogą na ziemi.....wszuytko wrocilo....przyszło nowe.......nie chce mi sie zyc..chce mi sie wyć:(
ale nikt tego nie slyszy........... tyko muzyka zwolniła , ucichla, i sama placze w swych słowach i dzwiekach............
Panie Boze......jesli własnie tego chcesz
bo widzisz w tym jakis sens
............z pokora .zgodze sie z twoja wolą
tyko poprosze cicho i uparcie
o chusteczke na łez otarcie
czwartek, 13 września 2007
spiewam
wyspiewam swoje smutki, wymaluje piosenką swoje sciany, wykołysze muzyką mysli nieuczesane, wymrucze melodią rozkoszne tęsknoty,
szeptem , krzykiem......sopranem , alcikiem
melodia musi być ...i aż chce sie żyć:)
kolory dzwieku
zagoscila u mnie muzyka......róznorodna .....a głosna.......
wypełniła kazdą dziurke ,
wszystkie puste miejsca..
echa juz nie slychac.....
za to jest o wiele bardziej kolorowo w moim domu.
Nic nie zrobiłam .......tylko muzyke właczyłam.......
poniedziałek, 10 września 2007
...a co...
...wypiłam mała lamkę wina
bo grzeczna ze mnie dziewczyna
...i ide spać
samotnie qrwa mać
Chcialabym budzic sie
przy Tobie...
wiecznosci niespelniona
zapachem marzen otulona
zasypiac w ramionach Twych snow
A moge tylko poprosic Boga by
ciszej lkalo me serce
bo jeszcze uslyszec bys mogl
niedziela, 09 września 2007
mysli w rytm muzyki pokołysze...może też coś napiszę
siedze w ciemnosci mojego pokoju, zielonosc scian powinna dodawac jakowejs nadzieii a jest tylko jakims naciaganym frazesem.
zastanawiam się , co też dzieje sie ostatnio z moimi myslami, krążą bardziej w okolicach mojego zoładka............
nierozumienie ani przyczyny ani możliwosci takowego zachowania sie moich nieuczeasanych ...doprowadza mnie chyba do chandry....przez jakiekolwiek "h" by sie jej nie pisało...........
Kurna a przecież gdy patrze w lustro widze całkiem sympatyczą gębę, serce uważam też całkiem niczego sobie....cześciej mam je na tacy więc moge mu sie z bliska wtedy przyjżec.......usmiech- szczery.....kilogramy -słodkie;) dusze -na ramieniu, głowe- troche w chmurach, oczy - moze troche zbyt często smutne ale przeważnie zwrócone na innych
dłonie - może niezbyt zadbane....ale pracowite..
kurde ...panie Boze stworzyłes całkiem fajną kobitę:)))
.......tylko dlaczego wygnales mnie na banicje....nawet nie z raju....a ze zwykłego życia?............
teskniąc do normalnosci , do tego co kiedys bylo...
.....nie rozumiem ...
skoro nie wolno mi nikogo pokochac czemu dopuszczasz takie pragnienia
skoro nie wolno marzyc o rodzinie czemu dopuszczasz takie marzenia
skoro nie ma przy mnie ukochanego czemu dopuszczasz tęsknotę
skoro nie chce mi zyc czemu moje zycie robisz jeszcze trudniejsze
why?why?why?
pytanie pozostanie bez odpowiedzi..ale chyba nawet jej nie oczekuje.
bo ciagle z przygasajacą nadzieja...........czekam na spełnienie marzen , wypełnienie pustki,i cheć zycia.